Socjalistyczna architektura Belgradu rodem z przyszłości
Choć powstały w drugiej połowie ubiegłego wieku, wyglądają jakby pochodziły z przyszłości lub były stworzone przez cywilizację z odległej planety. Szare budynki, na co dzień często niezauważane, w obiektywie Mirko Nahmijasa pokazują całą swoją niezwykłą urodę rodem z filmów science-fiction.
























![Belgrad kq9lc]yps](https://s3.eu-central-1.amazonaws.com/pressland-cms/cache/article_show_section_gallery_item/zr/20042199-belgrad.jpeg)



Mirko Nahmijas urodził się i wychował w Belgradzie. Oglądając jego fotografie można jednak odnieść wrażenie, że budynki nie tylko nie pochodzą z serbskiej stolicy, ale że są wręcz elementami scenografii do hollywoodzkiej megaprodukcji, której akcja toczy się gdzieś w przyszłości, na drugim końcu naszej galaktyki.
Za swój cel fotograf obiera budynki z drugiej połowy XX wieku, głównie z lat 70. To mieszanka brutalizmu, modernizmu socjalistycznego i futuryzmu. Szare, często uważane za niezbyt chlubny relikt minionej epoki, rzadko pojawiają się na pamiątkowych zdjęciach turystów.
Budynki z tamtego okresu nie mają łatwego życia - ich specyficzne piękno jest dość trudne w odbiorze i w wielu krajach uważane są za niepotrzebne. Postulowane jest umieszczenie ich na listach obiektów do wyburzenia. Nie brak jednak miłośników tego typu architektury, dostrzegających jej futurystyczne kształty i rozwiązania, jakich trudno doszukać się w jakimkolwiek innym stylu.










![Belgrad kq9lc]yps](https://s3.eu-central-1.amazonaws.com/pressland-cms/cache/article_show_section_gallery_item/zr/20042199-belgrad.jpeg)

Na fotografiach Nahmijasa jedynym bohaterem są fotografowane budynki. Nie ma tu ani sąsiedniej zabudowy, ani miejskiej panoramy, a jedyne tło stanowi idealnie błękitne niebo. Sam fotograf przyznaje, że najtrudniejsze jest takie ujęcie budynku, by na pierwszy plan nie wysunął się reklamowy chaos, który czasem szczelnie otacza fotografowany obiekt.
Oczyszczone z przestrzennego bałaganu i sfotografowane w nieco odrealniony sposób pokazują swoją najlepszą stronę, która na co dzień często umyka w nadmiarze wszechotaczających bodźców. Czy jeszcze kiedyś taka architektura powróci? Mirko Nahmijas ma nadzieję, że odkryjemy w końcu urodę minionego stylu i będziemy mogli podziwiać kolejne realizacje z betonowego masywu. A jakie jest wasze zdanie na temat takiej architektury?
Więcej zdjęć Mirko Nahmijasa można zobaczyć na oficjalnej stronie projektu Minimal Belgrade.
- Więcej o:
Z biblioteki architekta, czyli "Dynamika formy architektonicznej" Rudolfa Arnheima [KSIĄŻKA]
Z miłości do Le Corbusiera. Niezwykłe domy w stylistyce brutalizmu
Wotrubakirche w Wiedniu - kościół z betonu i światła [IKONY ARCHITEKTURY]
Paryż to nie tylko Luwr i urokliwe kamienice. Postmodernistyczne osiedla stolicy Francji
Te budynki wyglądają kosmicznie, a powstały w czasach głębokiego socjalizmu [ZDJĘCIA]
Tak będzie wyglądać Węgierskie Muzeum Historii Naturalnej w Debreczynie. Zaprojektuje je BIG
Tak będzie wyglądał nowy stadion klubu Manchester United. Będzie to największy stadion w Wielkiej Brytanii
Zielona Katedra w Tilburgu. Tak będzie wyglądała niesamowita instalacja MVRDV