Drewniany kościółek w Chile
Czasami dobra architektura powstaje z dala od wielkich miast i bez udziału dużych pieniędzy i słynnych architektów. Takim przykładem jest skromna świątynia w Jonquillos w południowym Chile. Dzieło pracowni Baladrón & Grass powala prostotą









Kościoły w Ameryce Południowej często wyglądają jak skrzyżowanie Disneylandu z Las Vegas, wierni uwielbiają dekorować świątynie wszystkim, co kolorowe i ?ładne". Każdy, kto widział film ?Madeinusa" pamięta karnawałową wręcz Wielkanoc w peruwiańskiej wiosce i przystrojony do granic możliwości kościół. Tym dziwniejsze jest, że w niewielkiej wiosce Jonquuillos w chilijskim okręgu Santa Bárbara udało się zbudować minimalistyczny kościołek, którego nie powstydziłyby się holenderskie parafie.
Mała świątynia stanęła w centrum wsi, które wyznaczają żwirowa droga oraz boisko piłkarskie. Budynek zbudowano w dzielącym je lasku, takie położenie wśród zieleni sprzyja wyciszeniu.
Kościół przybrał formę tradycyjnej stodoły przykrytej dwuspadowym dachem z jednoprzestrzennym wnętrzem, jednak w ścianach szczytowych zamiast wrót pojawiły się duże przeszklenia. Nie wypełniają one całych ścian, ale dokładnie ich połowę. Zastosowano też sprytny zabieg kompozycyjny - frontowa ściana szczytowa ma przeszklenie po prawej stronie natomiast przeciwna do niej odwrotnie, po lewej. Dzięki czemu od strony wejścia budynek wydaje się zupełnie pozbawiony okien we wnętrzu, dopiero od środka odkrywa się kolejne przeszklenie, które oświetla od tyłu ołtarz.
Budynek pokrywa z zewnątrz stalowa falista blacha, którą obłożono nie tylko ściany, ale i dach. W środku króluje zaś sosnowe deskowanie. Jedyne wyposażenie w ascetycznym wnętrzu stanowią proste krzesła oraz drewniana skrzynia ołtarza.
Budynek służy 100 wiernym, msze odbywają się tylko raz na miesiąc, bo ksiądz dojeżdża do Jonquillos z odległej parafii. Za to na co dzień kościół służy jako świetlica, miejsce, gdzie mieszkańcy co wieczór spotykają się, bawią, organizują też rodzinne imprezy.
Budynek to pierwsza poważniejsza realizacja pracowni Baladrón & Grass. Claudio Baladrón oraz Diego Grass ukończyli właśnie w tym roku studia architektoniczne na chilijskim uniwersytecie, współpracują ze sobą od roku.
- Więcej o:
Tak będzie wyglądać Węgierskie Muzeum Historii Naturalnej w Debreczynie. Zaprojektuje je BIG
Tak będzie wyglądał nowy stadion klubu Manchester United. Będzie to największy stadion w Wielkiej Brytanii
Zielona Katedra w Tilburgu. Tak będzie wyglądała niesamowita instalacja MVRDV
Restauracja Kornhaus w Dessau. Perła Bauhausu z 1930 roku
Instalacja MVRDV w Bangkoku z materiałów z recyklingu. Przestrzeń publiczna jako infografika
Belvedere w Louisville. Bryła projektu Heatherwick Studio ożywi zaniebaną przestrzeń
Dobrzy architekci kopiują, wielcy kradną?
Teatr Opery i Baletu Kosowa w Prisztinie od BIG. Bryła jak spódnica tradycyjnego stroju narodowego